środa, 21 listopada 2012

HOW DO I HAVE TO BE LIKE A MIA WALLANCE?



Mia Wallance, MIA, Mia Wallance. Każdy ma jakąś obsesję. Moją stała się MIA. MIA WALLANCE.
Pierwszym olśnieniem był plakat Pawła.

Potem obejrzałam film


I straciłam jakiekolwiek wątpliwości. TA fryzura MUSI być MOJA.
Cała w skowronkach udałam się więc do fryzjera. Niestety ostudził on szybko mój zapał twierdząc, że mam za gęste włosy i moja twarz zacznie przypominać skądinąd bardzo przyjemne zwierzątko - chomika.
Skrócono mi  włosy, zaokrąglono grzywkę, ale szczęśliwa to ja nie byłam. Oj nie.
Postanowiłam więc udać się do specjalistki tańszej i prostszej. Popatrzyła na mnie ze zdziwieniem, ale prośbę spełniła.
CZEŚĆ, MAM NA IMIĘ MIA!



I muszę przyznać : miałam już ochotą rzucić bloga, zerwać z nim , usunąć. Kryzys w związku. Bo mało odwiedzających, na fb cicho, kłopoty z aparatem, szkoła. Ale chyba jestem uzależniona. No i są osoby, które wchodzą regularnie. DZIĘKUJĘ!

wtorek, 6 listopada 2012

Music .

Moim zdanie skupianie się na samej modzie jest dosyć... nudne. Styl kreuje oooooogroooomna ilość czynników. Muzyka, filmy, książki, spektakle. Trochę z lenistwa, a trochę z braku czasu post muzyczny. Taki subiektywny przegląd cudeniek. Mam nadzieję, że wpadnie w ucho ...

Brodkę kocham nieprzytomnie i z całych sił. Śledzę uważnie wszystkie jej stylizacje i nie natknęłam się na żadną wpadkę (od czasu "Grandy" rzecz jasna). Kolejna świetna piosenka, kolejny cudny teledysk. Żyć nie umierać.


Kiedy pierwszy raz usłyszałam tę piosenkę byłam dość zszokowana. TA Florence z TYM Harrisem? Po co? Dlaczego? Przecież ONA jest absolutnie DOSKONAŁA w tym co robi. A muzyka electro to już (w tym przypadku) przedobrzenie. Niech sobie inni robią taką muzykę, ale Welsh to nie wszyscy. Przyznam, że zmieniłam zdanie, chociaż mam nadzieję, że był to jednorazowy wybryk, a następne nagrania będą cudnie FLORENCOWE. Jak np moje ukochane "Swimming"


Jest jednym z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej. Moim zdaniem (pomijając oczywiście Paszport Polityki) zdecydowanie niedoceniona. Zbyt mało wyświetleń jak na osobę robiącą tak genialne teledyski, nie wspominając już o muzyce. Cudownie alternatywna Julia Marcell.

Zdążyłam już zapomnieć, ale na szczęście nieocenione "Glee" odświeżyło pamięć. Pokochałam za świetne, mroczne ujęcia.

Piosenka niekoniecznie dobra i niekoniecznie oryginalna, ale takich klipów powinno być w Polsce więcej.
Totalnie optymistyczne. Od niepamiętnych czasów mam do niego sentyment.


Muszę w końcu wstawić jakiś outfitowy post. Ale co tu zrobić, gdy pada, szaro, a kiedy już w końcu wybiegam ze szkoły zapada ciemność i nawet bardzo dobry (mojego bym tak nie nazwała :) aparat odmawia współpracy. Ah, kiedy uciekły nam cudownie ciepłe dni?
Cieplutkich snów!

niedziela, 21 października 2012

I'm crazy again, again panthera.




Moja panterkowa słabość z każdą chwilą się powiększa i nawet znalazłam w F&F spodnie w tenże wzór.
Zastanawiam się poważnie nad kupnem, chociaż boję się chwili, w której zamienię się w plastikowy kicz.

                                  tumblr facebook

Adele "Skyfall" - na pewno już znacie, ale nie mogę się od tego uwolnić.

wtorek, 16 października 2012

Blue jeans.



Kolejny raz jeansowa kurtka, strasznie to nudne, ale co poradzić na to, że jest to ciuch nie tylko niesamowicie styowy, ale też praktyczny - pasuje niemal do wszystkiego.
Cała jestem niebieska (mój ulubiony kolor) i słucham niebieskich piosenek.
DOBRANOC!






             tumblr    facebook